Nie masz czasu,
aby porównać składki?
Zostaw nam kontakt, a przygotujemy
porównanie za Ciebie.

Dziękujemy za wysłanie zapytania. Nasz agent skonsultuje się
z Państwem w celu przygotowania kalkulacji.

17.12.2014

Kupowanie punktów karnych na Allegro

Za każde wykroczenie drogowe lub przestępstwo, kierujący pojazdem otrzymuje określoną przepisami ilość  punktów karnych. Kierowcy, którzy zbliżają się do limitu 24 punktów, zrobią wszystko, aby pozbyć się swoich punktów. Niektórzy korzystają z kontrowersyjnych ofert kupna punktów w Internecie.

Czy wiesz że...?

Kierowca może stracić prawo jazdy, jeśli przekroczy limit 24 punktów punktów karnych, przy czym ten pułap właściwy jest dla kierowców, którzy posiadają prawo jazdy dłużej niż 12 miesięcy. Dla młodych kierowców limit punktów karnych pozwalający na zachowanie prawa jazdy jest niższy i wynosi 20 punktów.

Na czym polega proceder sprzedaży punktów karnych?

W serwisach aukcyjnych, takich jak Allegro.pl, na forach dyskusyjnych i wszelkiego rodzaju grupach, kwitnie handel punktami karnymi. Trzeba zapłacić około 100 zł za jeden punkt karny. Chętni przejmują na siebie kary za przekroczenie prędkości udokumentowane na zdjęciu z fotoradaru.

Jeśli zdjęcie jest nieczytelne, zamazane i nie wskazuje jednoznacznie, kto siedział za kierownicą naszego pojazdu w momencie przekraczania dopuszczalnej prędkości, kierowca może wziąć karę na siebie lub wskazać osobę, która ponosi winę za całe zdarzenie. Może to być dowolna osoba, która przyzna się do przekraczania prędkości na drodze. Osoby wystawiające „aukcje” punktów karnych zarabiają na tym, że przyznają się do cudzej winy.

Uwaga!

Przejmowanie od kogokolwiek - osoby znajomej lub nieznajomej, punktów karnych za wkroczenia drogowe, w świetle obowiązującego prawa, jest postrzegane jako poświadczanie nieprawdy. Grozi za to kara pozbawienia wolności do 3 miesięcy do 5 lat. Jeśli sprzedający punkty karne czerpie z tego tytułu wymierne korzyści majątkowe, a zwykle z takim procederem mamy w rzeczywistości do czynienia, grozi mu kara do 8 lat więzienia.

Potrzebne zmiany w prawie

Żadne przepisy, które obecnie obowiązują w Polsce, nie nakładają na policję czy służby drogowe, obowiązku rejestrowania twarzy kierowcy. Dlatego funkcjonariusze w praktyce nie są w stanie zweryfikować, czy osoba podpisująca oświadczenie o przyjęciu punktów karnych i mandatu jest w rzeczywistości kierowcą złapanym na „gorącym uczynku” przez fotoradar.

Główny Inspektorat Transportu Drogowego od lipca 2011 roku zajmuje się obsługą fotoradarów na polskich drogach i od tego czasu nikt nie prowadzi rzetelnej weryfikacji prawdziwości zeznań ukaranych mandatów kierowców. Otworzyło to szerokie możliwości handlu punktami karnymi w Internecie. GITD wysyła jedynie do właściciela samochodu widniejącego na zdjęciu z fotoradaru zawiadomienie o złamaniu przepisów ruchu drogowego, nakłada mandat i przydziela punkty karne. Właściciel pojazdu może:

  • przyznać się do winy, zapłacić mandat i przyjąć na siebie punkty karne,
  • wskazać osobę, która dopuściła się wykroczenia i to ona zostanie ukarana mandatem i punktami karnymi,
  • nie przyznać się do winy i nie wskazywać osoby, która prowadziła samochód, ale grozi mu za to mandat karny w wysokości od 20 do 5001 zł, bez punktów karnych.

Legalne „kasowanie” punktów karnych

Kierowcy muszą być świadomi tego, że mogą całkowicie legalnie i często nawet mniejszym kosztem, zlikwidować część swoich punktów karnych, biorąc udział w szkoleniach organizowanych przez policję i psychologów w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego. Jednorazowy koszt 6-godzinnego szkolenia kasującego 6 najstarszych punktów karnych kierowcy, to około 300-350 zł. Można dwa razy do roku wziąć udział w takim kursie i zmniejszyć liczbę punktów na swoim koncie łącznie o 12 punktów.

Podziel się:

NK

Wykop

Znajdź nas w Google+