Wypadek samochodem nauki jazdy - kto ponosi odpowiedzialność?

pic

Jazda samochodem nieodłącznie kojarzy się z zagrożeniem kolizji drogowej lub wypadku. Auto nauki jazdy nie jest tu wyjątkiem. Warto jednak wiedzieć, kto ponosi odpowiedzialność, gdy kursant, znajdujący się pod opieką instruktora jazdy, doprowadzi do kolizji bądź wypadku.

Niestety, sprawa potencjalnej kolizji drogowej lub wypadku, w jakich może brać udział samochód nauki jazdy, nigdy nie jest łatwa do rozwiązania. Tak naprawdę wszystko zależy od sytuacji i od oceny policji lub - w dalszym postępowaniu - sądu. Okazuje się, że wina może nie leżeć tylko po stronie instruktora.

Jeśli ktoś sądzi, że będąc kursantem nauki jazdy, jest bezkarny na drodze, może mocno się pomylić. To, że obok siedzi doświadczony instruktor, który może reagować na sytuację poprzez dodatkowe pedały samochodu, nie oznacza, że równocześnie jest za wszystko odpowiedzialny. Kursant również może ponieść karę. Wszystko, jak wspomnieliśmy, zależy od indywidualnej oceny każdego przypadku.

Odpowiedzialność za spowodowany wypadek reguluje art. 177 Kodeksu karnego. Zapis ten mówi, że spowodowanie wypadku komunikacyjnego jest przestępstwem powszechnym, za które ścigana może być każda osoba, naruszająca nawet nieumyślnie bezpieczeństwo w ruchu lądowym, powietrznym, a także wodnym. Nie ma więc znaczenia, czy taka osoba kieruje pojazdem, porusza się pieszo czy jest pasażerem. Zatem ten przepis odnosi się także do kursantów nauki jazdy.

Nie można całkiem pozbawić kursantów odpowiedzialności za poruszanie się po drodze, ponieważ, zanim wsiądą za kierownicę, muszą poznać zasady ruchu drogowego i muszą się do nich stosować. Oczywiście, wina będzie proporcjonalna do zaawansowania poziomu wiedzy kursanta. Inna kara zostanie wymierzona osobie, które dopiero zaczyna kurs, a inna kursantowi kończącemu szkolenie. Przede wszystkim będzie jednak zależała od okoliczności indywidualnego przypadku.

Trudno jednak nie zauważyć, że wobec osoby dopiero uczącej się jazdy, zostaną zapewne zastosowane łagodniejsze kryteria, niż byłoby to w przypadku kierowcy, który już posiada prawo jazdy. Przykładem może być tu wypadek śmiertelnego potrącenia pieszych w zimę 2007 roku w Radzyniu Podlaskim. Sąd uznał winę zarówno kursantki, jak i instruktora, choć w apelacji kursantka została uniewinniona, ze względu na trudne warunki jazdy - m.in. dlatego, że samochód nie posiadał opon zimowych (poruszał się po ośnieżonej jezdni), co było winą instruktora.

Większa odpowiedzialność spadnie na pewno na osobę zdającą egzamin prawa jazdy, gdy w czasie egzaminu spowoduje wypadek, niż na kursanta.

Trudno Ci zdecydować,
które ubezpieczenie jest najlepsze?
OC

Dziękujemy. Nasz agent niedługo się z Tobą
skontaktuje