Samochodem czy samolotem - jak Polacy jeżdżą na wakacje?

pic

Wakacje właśnie się rozpoczynają i już wkrótce tysiące Polaków wyruszy na odpoczynek również poza granicami naszego kraju. Sprawdźmy, jak Polacy jeżdżą na wczasy – samochodem czy samolotem.

Jak pokazuje raport AC Nielsen, 60% Polaków, którzy wyjeżdżają na wakacyjny odpoczynek, wybiera podróż samochodem. Pod tym względem jesteśmy w Europie w ścisłej czołówce. Auto to wygodny środek transportu, ale potrafi się zepsuć w najmniej odpowiednim momencie, dlatego warto wtedy mieć wykupione odpowiednie ubezpieczenie.

Wakacje w samochodzie

Polacy uwielbiają jeździć na wakacje samochodami. W poprzednich sezonach letnich korzystało z niego nawet 72% wszystkich wyjeżdżających na urlopy. W tym roku będzie podobnie. Pod tym względem zajmujemy w Europie drugie miejsce po Francji. Dlaczego tak upodobaliśmy sobie ten środek lokomocji? Przede wszystkim chodzi o większą swobodę w podróżowaniu oraz możliwość szybkiego dotarcia nawet do najmniejszych i mało popularnych pod względem turystycznym miejscowości. Dodatkowo można zabrać tyle bagażu, ile się chce i robić wygodnie większe zakupy podczas wczasów.

Autem nawet za granicę

Myliłby się jednak ktoś, gdyby sądził, że Polscy wybierają samochody jadąc tylko na wakacje w kraju. Nic z tych rzeczy - chętnie również jeździmy autami na wypoczynek za granicą. Nic dziwnego, że w lipcu i sierpniu ubezpieczyciele odnotowują znaczny wzrost wezwań do pomocy takim turystom poza granicami Polski. W takich sytuacjach najczęściej wykonywana jest naprawa na miejscu albo holowanie do serwisu, rzadziej udostępniany jest samochód zastępczy. Zdarzają się jednak takie przypadki, jak konieczność złomowania pojazdu albo wysłania kierowcy zastępczego.

Co ciekawe, w czerwcu ubezpieczyciele najwięcej próśb o pomoc odnotowują z Francji i Niemczech, a w kolejnych dwóch miesiącach – z Austrii lub z Chorwacji.

Uważaj na zagraniczne przepisy!

Wybierając się na wakacje zagraniczne samochodem, należy mieć świadomość, że przepisy w innych krajach mogą się różnić od tych obowiązujących w naszym kraju. Na przykład, w Szwecji poza terenem zabudowanym często jest ograniczenie do 70 km/h, a w Austrii i Niemczech – 100 km/h. Z alkoholem nie wolno nigdzie przesadzać, ale w Wielkiej Brytanii, Luksemburgu, Irlandii i na Malcie można mieć nawet 0,8 promila we krwi, ale już w takich krajach, jak Czechy, Węgry, Rumunia czy Słowacja, nie tolerują żadnego poziomu powyżej zera alkoholu we krwi.

Trudno Ci zdecydować,
które ubezpieczenie jest najlepsze?
OC

Dziękujemy. Nasz agent niedługo się z Tobą
skontaktuje