Co to jest OC i co grozi za jego brak?

Wspólnym mianownikiem dla chyba wszystkich definicji polisy OC jest to, że zakład ubezpieczeń przejmuje ekonomiczne skutki szkód majątkowych wyrządzonych osobom trzecim przez ubezpieczonego, o ile ten obowiązany jest do naprawienia szkody z tytułu tzw. odpowiedzialności deliktowej (za czyny niedozwolone) lub kontraktowej. Co jednak, gdy takiej polisy nie ma, bądź jest już nieaktualna?

Wspólnym mianownikiem dla chyba wszystkich definicji polisy OC jest to, że zakład ubezpieczeń przejmuje ekonomiczne skutki szkód majątkowych wyrządzonych osobom trzecim przez ubezpieczonego, o ile ten obowiązany jest do naprawienia szkody z tytułu tzw. odpowiedzialności deliktowej (za czyny niedozwolone) lub kontraktowej. Co jednak, gdy takiej polisy nie ma, bądź jest już nieaktualna?

Najczęściej chyba nabywanym ubezpieczeniem majątkowym jest polisa OC. Nie tylko dlatego, że w wielu jej odmianach jest obowiązkowa, ale prawdopodobnie również przez to, że często pozwala swoim nabywcom zrzucić z głowy spory ciężar. Uwalnia ich bowiem od odpowiedzialności majątkowej z tytułu szkód przez nich wyrządzonych. Oczywiście, o ile nie wyrządzili ich z premedytacją lub w wyniku rażącego niedbalstwa. Wówczas bowiem, ubezpieczyciel najprawdopodobniej nie będzie miał problemów, by skutecznie uchylić się od wypłaty ubezpieczenia.

Nie rozpisując się na temat rodzajów polis OC, które  rozpościerają swoją ochronę nie tylko nad właścicielami pojazdów mechanicznych, skupimy się na sytuacji, kiedy takiego ubezpieczenia drogowego nie ma, bądź brak jest ciągłości w okresach ubezpieczeniowych. Z dniem 1 stycznia bieżącego roku weszły w życie przepisy modyfikujące nieco wysokość kar nakładanych na zapominalskich.

Przerwa w okresach ubezpieczenia? To się nie opłaca

Od 1 stycznia 2013 r. wzrosły kary, jakie UFG nakłada na zobowiązanych do ubezpieczenia pojazdu mechanicznego, gdy ci się z tego nie wywiązują. Według szacunków Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, na początku bieżącego roku, po polskich drogach poruszało się blisko 250 tysięcy pojazdów nieposiadających obowiązkowego ubezpieczenia OC.

Fundusz wezwie do zapłacenia kary, jeżeli zobowiązany traci ciągłość w okresach ubezpieczenia. Wysokość kary wzrosła z początkiem bieżącego roku o 200 złotych, w przypadku samochodów osobowych i wynosi teraz 3200 zł. Jeżeli uchybi się terminowi ubezpieczenia samochodu ciężarowego, autobusu lub ciągnika samochodowego, kara wynosić będzie 4800 zł, co stanowi kwotę o 300 zł wyższą w porównaniu do roku ubiegłego.

Można nie płacić pełnej kary, jeżeli spełnienie obowiązku ubezpieczeniowego nastąpi w ciągu 3 dni od dnia, w którym przestała chronić nas polisa. Wówczas Fundusz wymierzy nam 20 proc. pełnej kwoty. Jeżeli będziemy zwlekać dłużej, niż trzy dni ale nie więcej niż 14, kara nałożona będzie stanowić 50 proc. kwoty wyjściowej.

Mandat nie tylko w skutek kontroli drogowej

Od połowy roku 2012 nie trzeba już zostać zatrzymanym do kontroli drogowej, by dostać karę za brak ważnego OC drogowego. Fundusz uruchomił program o roboczej nazwie „wirtualny policjant”. Narzędzie zdolne jest do wykrycia przerw w ciągłości okresów OC. Program na bieżąco monitoruje też bazę obowiązkowych polis odpowiedzialności cywilnej.

W ten sposób, nawet jeżeli nasze auto stoi na przysłowiowych cegłach, czy w warsztacie naprawczym, a nie dochowamy ciągłości w obowiązkowym ubezpieczeniu OC, mandat i tak dostaniemy. Z tą różnicą, że w miejsce policjanta najprawdopodobniej wręczy nam go listonosz.

Jakub Tomaszewski
Comperia.pl

Trudno Ci zdecydować,
które ubezpieczenie jest najlepsze?
OC

Dziękujemy. Nasz agent niedługo się z Tobą
skontaktuje