Ubezpieczenie OC dla rowerzystów

Artykuł 415 Kodeksu cywilnego to obecnie jedyny przepis, który teoretycznie rozpościera ochronę prawną nad poszkodowanymi w wyniku wypadków komunikacyjnych spowodowanych przez rowerzystów. Chociaż cykliści nie należą do niechlubnej elity sprawców incydentów drogowych na polskich drogach, to od trzech lat liczba wypadków z ich udziałem systematycznie rośnie.

Artykuł 415 Kodeksu cywilnego to obecnie jedyny przepis, który teoretycznie rozpościera ochronę prawną nad poszkodowanymi w wyniku wypadków komunikacyjnych spowodowanych przez rowerzystów. Chociaż cykliści nie należą do niechlubnej elity sprawców incydentów drogowych na polskich drogach, to od trzech lat liczba wypadków z ich udziałem systematycznie rośnie.

Według danych Komendy Głównej Policji w 2010 roku rowerzyści brali udział w 9,5 tysiąca wypadków i kolizji. W roku 2011 było to już ponad 11,5 tysiąca incydentów, a w 2012 blisko 12 tysięcy. Tendencja wskazuje więc, że liczba stale rośnie. Niestety, nie idzie z tym w parze wzrost ochrony ubezpieczeniowej samych cyklistów i innych uczestników stłuczek i kolizji z ich udziałem.

Obecnie niewielu rowerzystów korzysta z dobrowolnej formy ubezpieczenia dedykowanego tylko im. Samych takich produktów też jest na rynku niewiele. Polisę przygotowaną specjalnie dla rowerzystów, która obejmuje zarówno ubezpieczenie OC w życiu prywatnym, jak i NWW, znajdziemy m.in. w ofercie PZU. Ubezpieczyciel oferuje kompleksową trzymiesięczną polisę „Bezpieczny Rowerzysta” za którą zapłacimy 70 zł (jeżeli suma ubezpieczenia wyniesie 50 tysięcy zł). Podobne rozwiązania proponują Compensa, Aviva, Gothaer czy HDI Asekuracja. Koszt rocznej składki za OC oraz NWW waha się w wymienionych firmach od 63 do 101 złotych. Jeżeli jednak chcemy ograniczyć się wyłącznie do ubezpieczenia OC w życiu prywatnym, najlepiej zapoznać się z ofertą firmy Benefis albo Ergo Hestia. Wtedy składka wynosi mniej, bo zaledwie 45 do 65 zł rocznie.

W tym miejscu nasuwa się pytanie, dlaczego rowerzyści, jako pełnoprawni uczestnicy ruchu ulicznego, nie ponoszą proporcjonalnych ciężarów do innych użytkowników dróg publicznych? Luka prawna uregulowań dotyczących tej kwestii, rok w rok powoduje gro problemów dla innych kierowców, którzy mieli wątpliwą przyjemność udziału w incydencie drogowym z udziałem rowerzysty.

W obecnym stanie prawnym, pozostaje im jedynie skorzystać z ochrony prawnej, jaką nad mieniem każdego przebywającego na terenie Polski człowieka rozpościera artykuł 415 Kodeksu cywilnego. Według jego brzmienia, każdy, kto z winy swojej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Jest to tak zwana odpowiedzialność deliktowa, czyli z tytułu czynów niedozwolonych.

W odróżnieniu od innego reżimu odpowiedzialności cywilnej – z tytułu kontraktu, do powstania stosunku zobowiązaniowego z tytułu czynu niedozwolonego, wystarczy chwila nieuwagi, zwykłe niedbalstwo lub ludzka niefrasobliwość i już mamy poszkodowanego i formalnie zobowiązanego do naprawienia szkody.

Mimo że udowodnienie odpowiedzialności z tytułu deliktu, jest możliwe w obliczu sądu, to wieczna obstrukcja polskiego wymiaru sprawiedliwości, nie ułatwia dochodzenia swoich praw od cyklistów – sprawców wypadków i kolizji. Pozostaje jedynie dżentelmeńskie załatwienie sprawy na miejscu incydentu, bądź, ciągnące się miesiącami, rozprawy przed organem stosującym prawo.

Wielu kierowców wychodzi ze słusznego założenia, że skoro cykliści korzystają z równej względem posiadaczy samochodów, ciągników, czy motocykli – ochrony prawnej, dlaczego mają nie ponosić takich samych ciężarów funkcjonowania we wspólnym środowisku. 

W skutek obowiązywania takiego stanu prawnego, to kierowca samochodu i innego pojazdu podlegającego obowiązkowi ubezpieczenia się od odpowiedzialności cywilnej, będzie pozbawiony realnej ochrony prawnej, w razie gdy przejeżdżający cyklista rozbije mu lusterko, bądź zarysuje maskę lądując na niej po wymuszeniu pierwszeństwa.

Mimo dostępności produktów dedykowanych rowerzystom, dokąd nie będzie ustawowego obowiązku ich nabywania, próżno w polskim społeczeństwie spodziewać się lawinowego wzrostu zainteresowania nimi.

Jakub Tomaszewski
Comperia.pl

Trudno Ci zdecydować,
które ubezpieczenie jest najlepsze?
OC

Dziękujemy. Nasz agent niedługo się z Tobą
skontaktuje